niedziela, 3 sierpnia 2014

III Wyzwanie szyciowe - podsumowanie



Wariacje na temat spódniczki to  temat ostatniego wyzwania szyciowego. Zaproszenie do wyzwania przyjęło 39 osób, z czego plan zrealizowało 18 - całkiem dobry wynik!
Kilka z nich powstało podczas pierwszych warsztatów, które odbyły się na początku lipca w Zakładzie (relacja ze spotkania tu).
W realizacjach pojawiły się spódniczki z koła, klosza, z tiulu, szyfonu, bawełny, satyny, dzianiny, na halce, podszewce, wszyte w pasek lub gumkę, mini, midi i maxi...



A oto co uszyłyśmy:

1. Ania z bloga http://firannaszyje.blogspot.com/ i jej spódnicowe przeróbki dla małej i dużej kobietki






2. Ania z bloga  http://szyciekoty.blogspot.com/ i kwiecista bananów wykonczona czarną lamówką



3. Kolejna Ania (to chyba najpopularniejsze w naszej grupie imię :)) z bloga http://uszytkiann.blogspot.com/ i jej dwie spódniczki - ciemniejsza dla Ani i biała w kwiatki dla mamy





 4. maxi spódnica z mięciutkiego szyfonu na podszewce w magiczne pawie oczka od Ani T.


5. groszkowa spódniczka i opaska z kokardką dla pietnastomiesięcznej Julki wyczarowana przez Anię T.


6. Asia G. i jej dzianinowa, dwukolorowa  maxi tuba z rozcięciem z tyłu
https://www.facebook.com/Mammaszyje?fref=ts




7. Asia z bloga http://myhomeandheart.wordpress.com/ i jej dzianinowa spódnica w intensywnym kolorze na baaardzo szerokim pasie, z kieszeniami ukrytymi w szwach bocznych




8. Beata Ł. i zaprezentowane w pięknej scenerii trzy niesamowite spódniczki




9. Dorota C. z kilku metrów tiulu stworzyła to małe, zwiewne, czarne cudeńko


 10. Kasia S vel ThimbleLady z bloga http://e-fectyinspiracji.blogspot.com/ i dwie spódniczki - jedna midi - uszyta z koła na pasku z drukowanej bawełny



druga dla maleńkiej Zuzi - spódniczka do hawajskiego tańca hula, dwuwarstwowa (każda warstwa uszyta z ok 3 metrów bawełny), na gęsto marszczonych gumkach



11. Joanna M. i jej pełne zieleni spódniczki - jedna na marszczonej halce, druga - dzianinowy klosz na szerokim pasie




12. Magda G. z bloga http://ckowska.blogspot.com/ i jej lekka, batystowa maxi



13.  kreatywna Magda P. i jej pierwsza spódnica wyczarowana ze starego prześcieradła z zakładkami i sporą kieszonką na boku


14. Maria H. uszyła dwie spódniczki dla uroczej córci - różowa mini z koła wykończona czarną lamówką



 i szara na karczku z marszczonym dołem i kokardką na boku


15. czarna mini z klosza Marleny J.  https://www.facebook.com/pages/Craft-and-you/533934676726292



16. tiulowa spódniczka na podszewce, z paskiem z dzininowe,j szarej panterki Moniki B.  https://www.facebook.com/pages/Krawcownia/491613847649130


17. Oktawia Sz. i jej barwna spódnica na gumce z małą kieszonką na boku


 18. Weronika N. z bloga http://mojenozyczki.blogspot.com/ i jej recyklnigowe dzieła - przeróbka męskich koszul na urocze mini spódniczki - dlaczego nie! -





19. Mirosława P. i jej wyzwaniowa spódniczka powstała na podstawie wykroju z Burdy



To na tyle! Tym samym III wyzwanie szyciowe uznajemy za zakończone.
Kolejne już niebawem. Bądźcie więc czujne!

Tymczasem cudownych, letnich dni i wielu inspiracji!

piątek, 11 lipca 2014

IV spotkanie Poznań Szyje - warsztaty szyciowe

W minioną sobotę odbyło się długo wyczekiwane IV spotkanie poznańskiej grupy szyjących. Po raz pierwszy i miejmy nadzieję, że nie ostatni spotkanie miało formułę warsztatów. 
Mimo początkowych trudności  z poszukiwaniem lokalu, w którym będziemy mogły rozłożyć się z maszynami i przez kilka godzin szyć i na ten temat rozprawiać, ostatecznie znalazłyśmy miejsce idealne.  Swe przyjazne podwoje otworzył przed nami Zakład

Zakład  ul.Wawrzyniaka 39, 60-502 Poznań,  http://zaklad.org.pl

Ogromna powierzchnia byłych Zakładów Graficznych, w którym to kilkoro pozytywnie zakręconych zapaleńców stworzyło przestrzeń  dla  okolicznych mieszkańców  i  twórców wszelkiej maści. Magiczne miejsce pełne artystycznego nieładu i niezapomnianego klimatu. Chyba tylko tu można przyjść  np. z ulubionym krzesłem, które nadgryzł już nieco ząb czasu  i  przy pomocy zgromadzonych w Zakładzie narzędzi samodzielnie naprawić ulubione siedzisko, podpytać jak naprawić swój jednoślad,  przyciąć za długą deskę czy nauczyć się spawania, podstaw elektroniki, stolarstwa, arkanów ceramiki i czego tylko dusza zapragnie. Osobiście zakochałam się w tym miejscu bezwarunkowo, a z tego co wiem to jeszcze kilka innych uczestniczek podziela mój zachwyt!


Nasze szyciowe spotkanie zaplanowane było na 4-6 godzin. Na miejscu znalazłyśmy sporo gotowych do pracy maszyn, deski do prasowania i żelazka, a wszystkich tych skarbów „pilnowała” wiotka panna na trzech nogach odziana jedynie w różową, tiulową spódniczkę JCzegóż więc chcieć więcej?!  


Mimo sporego "parku maszynowego" na wyposażeniu Zakładu większość z nas dotarła na spotkanie z własnymi maszynami -  w końcu to niemal nasze przyjaciółki, a przyjaciółkę zawsze fajniej mieć pod ręką. Dodatkowo Marlena zrobiła nam miłą niespodziankę i przytargała ze sobą nowiuśkiego overlocka. Zadbała też o naszą energię do pracy umilając nam życie słodkim co nieco – za co bardzo dziękujemy!


Z prawdziwą radością rozgościłyśmy się więc przy ogromnych zielonych stołach, które pomieściły wszystkie nasze szyciowe  przydasie i zabrałyśmy się za realizację wyznaczonego zadania. Każda z uczestniczek spotkania szyła wybrany przez siebie fason, z dowolnego materiału. Wspólny był tylko temat – spódnica. 



No i mierzyłyśmy, kroiłyśmy, zszywałyśmy, poprawiałyśmy i znów mierzyłyśmy. Do tego jak to kobiety plotkowałyśmy  przy kubkach gorącej herbaty lub kawy. Miałyśmy cudowną okazję robić  to co lubimy, na dodatek w gronie osób, które podzielają tę sama pasję, służą radą, wprawnym okiem i umiejętnościami. Godziny płynęły szybko i radośnie...



bo szycie fajne jest ...

w takim gronie nawet prasowanie jest znośne...


praca wrrrreee, maszyny turkocą, kilometry nici się przewijają, w powietrzu czuć twórczą atmosferę ...








nie mogłam się oprzeć sfografowaniu tej uroczej maszyny...




W efekcie naszych zmagań powstały spódniczki z tiulu, szyfonu, bawełny, na gumie, pasku, z koła, półkoła, bananowa, w stylu bandage, ołówkowa na podszewce i kolorowa spódniczka dla małej księżniczki.


A oto kilka naszych prac: 



Tiulowa spódniczka na podszewce z dzianinowym pasem w zwierzęcy motyw w wykonaniu Moniki 



Szyfonowa maxi spódnica Ani w magiczne pawie oczka - tu jeszcze przed wyrównaniem odkształcającego się dołu




Bananowa spódniczka w kwiaty w wykonaniu Szycie u Koty  z  http://szyciekoty.blogspot.com/


Marlena z Craft and you w falującej mini w kolorze czarnym 


ThimbleLady z bloga e-fectyinspiracji.blogspot.com i spódniczka z koła na letni czas


Czekamy na zdjęcia pozostałych spódniczek szytych na naszych wspólnych warsztatach.

..............................................

Dziękujemy serdecznie Zakładowi za możliwość spotkania się przy maszynach, a szyjącym poznaniankom (i nie tylko) za chęć wspólnego spędzenia sobotnich godzin i  cudną, wypełnioną szyciem atmosferę!

Już dziś zapraszamy na kolejne szyciowe spotkania – już mamy pewne plany – może tym razem pokusimy się na potyczkę z dzianiną???


Szczegóły wkrótce.