poniedziałek, 28 marca 2016

XII Spotkanie szyciowe

Kolejne spotkanie szyciowe za nami. Prawdę powiedziawszy odbyło się ono jeszcze przed świętami, ale ogrom wszelakich prac nieco odsunęł termin zamieszczenia choćby krótkiej relacji z tego jakże miłego wydarzenia. Jak się okazuje było to ostatnie nasze spotkanie w Zakładzie. Niestety w wyniku zmiany właściciela kamienicy, w którym mieści się Zakład działalność tego niesamowitego miejsca zostaje zlikwidowana. Mamy nadzieję, że los będzie sprzyjał twórcom tej fantastycznej inicjatywy i uda się znaleźć w Poznaniu nową, a może i lepszą lokalizację dla działności  i czego Zakładowi jak i wszystkim korzystającym z jego przyjaznych przestrzeni życzymy!


Tak więc po raz ostatni przy ul. Wawrzyniaka w rytmie stukotu maszyn prowadzone były rozmowy na temat szyciowych zawiłości.


Kopiowanie wykrojów, krojenie kolorowych tkanin i dzianin, skrupulatne upinanie, mierzenie i szycie wypełniło kilka sobotnich godzin. Tym razem nie było ustalonego tematu spotkania. Każdy, a właściwie każda uczestniczka spotkania szyła to na co miała ochotę. 







Pasja, wiedza, doświadczenie.
Uśmiech gościł na twarzach wszystkich uczestniczek.





Tradycyjnie w przerwach wszystkie szyjące regenerowały siły słodkimi przekąskami.
Rozmowom i radości nie było końca...




Kiedy i gdzie odbędzie się kolejne spotkanie szyciowe - tego jeszcze nie wie nikt... Mamy jednak nadzieję, że uda nam się znaleźć jakąś fajną miejscówkę na wspólne realizowanie swoich pasji, dzielenie się wiedzą i doświadczeniem , a także co niezwykle wazne -  chwile relaksu od codzienności.

sobota, 12 grudnia 2015

X Spotkanie szyciowe

Jubileuszowe X spotkanie poznańskiej grupy szyjących tradycyjnie odbyło się w Zakładzie. Grudniowe sobotnie południe zainspirowało nas do kolejnego wyzwania. Ty razem zmierzyłyśmy się z Zimowym Otuleniem. Na warsztat poszły więc podarki i dekoracje świąteczne, czapy i kominy na chłodne dni, sukienka, bluza, kolorowa pościel, a nawet zimowy płaszcz. Jak zwykle bawiłyśmy się cudnie w rytm stukotu maszyn. Kroiłyśmy, szyłyśmy, prasowałyśmy i gawędziłyśmy przy tym radośnie. Prace przerywały jedynie salwy śmiechu.



Radość tworzenia...


Z tej fantastycznej pepitki powstanie piękna, kobieca sukienka.




Wyzwanie godne naśladowania - zimowy płaszcz w fazie tworzenia.


No i prasowanko - nie każdy lubi, ale wybora nie ma trzeba łapać za żelazko i wygładzać zmiętą powierzchnię i rozprasować szwy.






 Nie obyło się bez przerwy na posiłek regeneracyjny :) . Dziewczyny jak zwykle nie zawiodły i przyniosły pyszne ciasta, ciasteczka i obowiązkowe na naszych spotkaniach - kiszone ogórki dla równowagi smaku :).






 Alicja nawet podczas przerwy nie wypuszczała igły z dłoni.


Po krótkiej, acz smakowitej pauzie pełne nowej energii wróciłyśmy do pracy. I znów z uśmiechem na ustach zasiadłyśmy do maszyn.











A to cześć naszych szyciowych osiągnięć.   
Misiowa czapa i komin.


Zabawne pandy na dzianinie.


Skórzana torebka w kolorze smakowitego miodu.


Gwiazdeczki i skrzydła na choinkę.


Barwny motyl do przytulenia.


Literkowa czapa.


Gwieździsta sukienka dla małej damy.


Pościel w tęczowe guziki z ozdobnym ściegiem.


I gnomek w częściach, już w szpiczastej czapie, ale jeszcze baz brody i wielgachnego nosa.


To było na prawdę udane popołudnie. Było pracowicie, twórczo, wesoło i smacznie. Kto nie dotarł niech żałuje.